Co kryje się w słowie

Co się kryje w słowie? Czy sekretarka to na pewno tylko kobieta zajmująca się pomocą organizacyjną? A może to po prostu sekret Arka? Pod tym właśnie kątem na słowa, wyrazy z języka polskiego patrzyli uczniowie klasy 6b. Na początku zapoznali się z twórczością Pawła Jarońskiego – autora „Jaronizmów” – przykładu, jak można spojrzeć na język, jak można się nim bawić.
No i wtedy zaczęło się. Najpierw rozpoczęły się próby łączenia definicji z wyrazami. Proste? Oto parę przykładów: obuwie Haliny – halibuty; płacz we dwoje – parlament; pojemnik ze zjawami – koszmar; kot Pameli Anderson – pampers…itp. Zostało pobudzone abstrakcyjne myślenie, zatem można było rozpocząć próby graficznego przedstawienia wyrazów w nietypowy sposób. Jak zwykle młode głowy nie zawiodły. Oto ich dzieła. Warto dodać, iż uczniowie wspólnie zredagowali list do inspiratora zabawy – Pawła Jarońskiego. Wiemy z bezpośredniego źródła, że autor „Jaronizmów” wyraził zainteresowanie pracami, które powstały podczas spotkania. Już wkrótce prace dotrą do Pana Pawła. Mamy nadzieję, że nasze pomysły również staną się dla niego inspiracją.