Lepiej nie… A jednak lepieje!

Tym razem na tapetę w klasach 6. i 8. poszły lepieje. Co to takiego? To krótkie, żartobliwe, zazwyczaj dwuwersowe rymowanki. Za matkę lepiejów/ lepiuchów uznaje się Wisławę Szymborską, która pierwsze wierszyki tworzyła, dopisując je w menu do wybranych potraw. Jednak podczas warsztatów nie zajmowaliśmy się listą dań, a szukaliśmy rozwiązań na dobre życie. Na długiej rolce papieru (40 metrów) zapisywali swoje pomysły. W związku z tym, że pogoda tego dnia nie dopisywała, został wykorzystany korytarz. Następnie, gdy tylko pojawiło się słońce lepiej-rolka została wyeksponowana wokół Orlika, by każdy mógł poznać wskazówki na lepsze życie.

Przykłady twórczości:

Lepiej przypalić zupę w garze, niż pisać w internecie nienawistne komentarze.

Lepiej zamknąć się w wucecie, niż pisać hejty w internecie.

Lepiej złamać obie nogi o brzasku, niż hejtować człowieka dla poklasku.

Lepiej popukać się w czoło, niż siać hejt wokoło.

Lepiej innych motywować, niż potem żałować.

Lepiej do końca życia mieć zeza, niż patrzeć jak tańczą poloneza.

Lepiej kochać swoje życie, niż marudzić o kredycie.

Lepiej do życia podchodzić z dystansem, niż jeździć dyliżansem.

Lepiej siedzieć w klatce z wężami, niż na matematyce zalewać się łzami.

Lepiej czekać na nowy początek, niż szukać starych pamiątek.